wtorek, 17 lutego, 2026

Historia o tym, jak odbył się kongres rozejmowy w Poznaniu

Poznań był świadkiem wielu ciekawych i bardzo ważnych wydarzeń. Królowie i książęta, świeccy dostojnicy oraz duchowni często odwiedzali to miasto. Można nawet powiedzieć, że mieszkańcy Poznania przyzwyczaili się do wizyt wysoko postawionych gości. Jednym ze znaczących wydarzeń w życiu miasta o znaczeniu międzynarodowym był kongres poznański w 1530 roku. Porozmawiamy o tym szczegółowo na poznanyes.eu.

Węgry między Polską, Habsburgami i Turcją

W 1530 roku przez kilka tygodni wzrok Europy skierowany był na Poznań, gdzie ważyły się losy przyszłości Węgier, a w negocjacjach brali udział przedstawiciele czterech państw. Co prawda, poznański zjazd nie przyniósł żadnych konkretnych rezolucji, ale sam fakt, że miasto zostało wybrane na miejsce tak ważnego wydarzenia, świadczy o znaczeniu Poznania w Rzeczypospolitej.

Węgry na początku XVI wieku były jednym z największych państw Europy Środkowo-Wschodniej. Warto przypomnieć, że oprócz dzisiejszych, nazwijmy to, etnicznych ziem węgierskich, do Królestwa Węgier należały także Słowacja, Chorwacja, dzisiejszy rumuński Siedmiogród oraz część północnej Serbii. W pewnym momencie nad Węgrami zaczęły gromadzić się czarne chmury. Turcy nieubłaganie zbliżali się do ich granic, podbijając kolejne bałkańskie kraje. Węgrzy zdawali sobie sprawę z niebezpieczeństwa, ponieważ od końca XIV wieku  z różnym skutkiem walczyli z Turkami. Jednak gdy zabrakło państw buforowych oddzielających Węgry od Turcji, niebezpieczeństwo okupacji części lub nawet całego kraju stało się całkiem realne. Mimo to wielu węgierskich przedstawicieli marzyło o tym, by w ich świątyniach znalazła się najświętsza narodowa relikwia Węgier – korona św. Stefana. Szczególnie chcieli ją Habsburgowie i Jagiellonowie.

Związki polsko-węgierskie miały już wówczas długie tradycje. Oba kraje miały wspólnych królów i wspólne interesy. W latach 1370–1382 królem Węgier i Polski był Ludwik zwany Węgierskim. Jego córką była królowa Jadwiga. W latach 1440–1444 obiema państwami rządził Władysław, zwany Warneńczykiem od miejsca bitwy, w której zginął, walcząc z Turkami. Jego bratanek, również Władysław, pierworodny syn Kazimierza IV Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki, został w 1471 roku królem Czech, a w 1490 roku Węgrzy również obrali go swoim władcą. W ten sposób udało mu się zjednoczyć te dwa bogate i silne kraje w jedną unię. Jednak jego poddani nie mieli o nim najlepszej opinii, nazywając go najgorszym królem, który praktycznie niczego nie zrobił dla swego ludu.

W 1516 roku Władysław zmarł, a tron przypadł jego jedynemu dziesięcioletniemu synowi Ludwikowi II. Rok wcześniej w Wiedniu podpisano układ między królem Polski Zygmuntem I Starym a królem Czech i Węgier Władysławem Jagiellończykiem oraz cesarzem Maksymilianem I Habsburgiem. Zygmunt obawiał się sojuszu cesarza z Moskwą, a Habsburgowie już od dawna rościli sobie prawo do czeskiego i węgierskiego tronu, co narażało Węgry na potencjalne niebezpieczeństwo wojny z Turcją. W Wiedniu uzgodniono, że w przypadku śmierci Ludwika bezpotomnego czeski i węgierski tron przypadną Habsburgom. Układ ten przypieczętowano obietnicami podwójnego małżeństwa: Ludwik Jagiellończyk miał w przyszłości poślubić arcyksiężniczkę Marię, wnuczkę cesarza, a księżniczka Anna, córka Władysława i siostra Ludwika, miała zostać żoną jednego z arcyksiążąt – Karola lub Ferdynanda. Ostatecznie poślubiła Ferdynanda. W ten sposób Habsburgowie za pomocą małżeństw zdobywali jeden po drugim europejskie trony. Na pierwszy rzut oka nic złego się nie wydarzyło. Ludwik był jeszcze dzieckiem i nie mógł mieć potomków. Zginął w 1526 roku, w bitwie z Turkami pod Mohaczem, mając 20 lat. Ferdynand I Habsburg, ówczesny arcyksiążę Austrii, rościł sobie prawa do jego dziedzictwa. Szybko koronował się na króla Czech i zamierzał objąć tron Węgier. Jednak część węgierskiej szlachty sprzeciwiała się objęciu tronu przez Habsburga i wybrała na króla Jana z rodu Zápolya. Udało mu się zostać koronowanym na króla Węgier, ale Zápolya uważał, że jako rodowity Węgier ma również prawo do tronu. Między pretendentami wybuchła wojna, którą uważnie obserwowały Polska i Turcja.

Co się wydarzyło w Polsce?

Zygmunt Stary pozostał neutralny wobec konfliktu, chociaż dla Polski korzystniejsze byłoby, gdyby Zápolya został królem. Wzmocnienie Habsburgów było sprzeczne z polską racją stanu, co doskonale rozumiała królowa Bona, bez wątpienia jedna z najwybitniejszych kobiet w Polsce. Zygmunt wierzył w nienaruszalność postanowień wiedeńskich z 1515 roku, a także obawiał się odnowienia antypolskiego sojuszu między Habsburgami a Moskwą. Austriacy również nie pozostawali bezczynni – starali się przeciągnąć na swoją stronę jak najwięcej koronnych dostojników, na czele z wielkim kanclerzem koronnym i kasztelanem krakowskim Krzysztofem Szydłowieckim, który otrzymywał znaczne wynagrodzenie od dworu wiedeńskiego. Wkrótce pojawiła się okazja do rozpoczęcia negocjacji między stronami.

W 1527 roku Zápolya poniósł klęskę w wojnie z Ferdynandem i uciekł do Polski. Hetman Jan Tarnowski udzielił mu gościny, a król Zygmunt zapewnił nienaruszalność. Narodowy król Węgier, nie widząc innego wyjścia, w następnym roku zwrócił się o pomoc do sułtana Sulejmana Wspaniałego, uznając się jego lennikiem. Sułtan zatwierdził tę decyzję i w 1529 roku najechał Węgry, zdobył ich stolicę Budę i zwrócił Janowi większą część kraju. Następnie ruszył na ziemie Ferdynanda, docierając pod Wiedeń, choć nie rozpoczął oblężenia miasta. Sytuacja uległa zmianie, a Ferdynandowi zaczęła grozić klęska, choć większość europejskich monarchów uznawała go za prawowitego króla Węgier. Zápolya, ze swojej strony, został ogłoszony sojusznikiem Turków, za co papież Klemens VII ekskomunikował go z Kościoła. Ferdynand, przestraszony szybkim postępem armii sułtana, zaproponował Janowi negocjacje za pośrednictwem Zygmunta Starego i księcia saskiego Jerzego Brodatego, męża Barbary Jagiellonki, córki Kazimierza Jagiellończyka, a tym samym siostry Zygmunta Starego.

Przeprowadzenie kongresu w Poznaniu

Inicjatywa rozpoczęcia rozmów pokojowych między królami Węgier wyszła od saskiego księcia na początku 1530 roku. Pomysł podchwycił Zygmunt Stary i między zainteresowanymi stronami rozpoczęła się wymiana korespondencji. Zápolya i Ferdynand zgodzili się na rokowania, które mieli prowadzić wybrani przez nich delegaci, a pośrednikami mieli być przedstawiciele króla polskiego i księcia saskiego. Pozostawało tylko wybrać odpowiednie miejsce. Początkowo rozważano przeprowadzenie kongresu we Wrocławiu, jednak Zápolya stanowczo się temu sprzeciwił, ponieważ miasto znajdowało się na ziemiach należących do Ferdynanda. Zaproponował więc dowolne miejsce w Polsce. Zygmunt Stary przystał na tę decyzję i wskazał Poznań jako miejsce najlepiej nadające się na takie spotkanie.

Dlaczego jednak Poznań? A wszystko dlatego, że miasto przeżywało wówczas swój „złoty wiek”. Było bogate, ludne, a w 1510 roku odbył się tu podobny kongres, zwołany w sprawie sporów z zakonem krzyżackim. Król bardzo pragnął przeprowadzić zjazd w odpowiednich warunkach. Dynastia Jagiellonów miała również szczególną sympatię do Poznania. Co ciekawe, gdy wszystko zostało ustalone, Jan Zápolya sprzeciwił się Poznaniowi jako miejscu spotkania, argumentując, że jest on zbyt oddalony od Węgier. Król Zygmunt wyznaczył datę rozpoczęcia kongresu na 29 września 1530 roku. Oprócz rozmów pokojowych, mających na celu zakończenie wojny na Węgrzech, drugim tematem kongresu miało być małżeństwo dziesięcioletniego Zygmunta Augusta z czteroletnią córką Ferdynanda, Elżbietą.

Głównym przedstawicielem Polski na kongresie był biskup poznański Jan Latalski. Pozostali delegaci, wybrani przez Zygmunta Starego, mieli zapewnić unikanie jakichkolwiek konfliktów. W skład delegacji saskiej weszli: Jan Schleynitz, biskup Miński, oraz profesor prawa z uniwersytetu w Lipsku, Krzysztof Karlewicz. Polska i saska delegacja przybyły do Poznania na czas, natomiast austriacka i węgierska przyjechały z opóźnieniem. Przedstawiciele Ferdynanda dotarli do miasta 4 października.

Ze względu na przebudowę zamku, obrady kongresu odbywały się w miejskim ratuszu, który był wówczas jeszcze gotycki. Większość ważnych decyzji zapadała na spotkaniach zakulisowych, przyjęciach i ucztach. Prorabsburscy polscy i sasky delegaci poparli stanowisko Ferdynanda, jednak druga część polskiej delegacji popierała argumenty Zápolyi. Obie strony nie chciały jednak pójść na ustępstwa. Negocjacje zakończyły się na początku listopada i okazały się praktycznie bezowocne. Zawarli jedynie roczny rozejm, którego w praktyce nie przestrzegano. Sprawę małżeństwa Zygmunta Augusta i Elżbiety Habsburżanki odłożono na później. Decyzja o ich ślubie zapadła dopiero trzy lata później, po osiągnięciu przez nich odpowiedniego wieku.

Po kongresie Jan Zápolya starał się o sojusz z Polską, ponieważ bardzo pragnął poślubić córkę Zygmunta Starego, Izabelę Jagiellonkę. W 1538 roku uzyskał zgodę, ale dopiero po podpisaniu traktatu pokojowego z Ferdynandem. Na jego mocy Jan miał przekazać 2/3 terytorium Węgier Ferdynandowi. Gdy jednak Jan wystąpił z roszczeniami do spadku, Izabela oraz węgierscy możnowładcy odmówili i zwrócili się o pomoc do Turcji. W 1541 roku sułtan wysłał swoją armię na Węgry, a królestwo zostało podzielone. Zachodnia i północna część zostały włączone do Imperium Osmańskiego, a część wschodnia przekształcona w zależne od Turcji księstwo lenne. Podział ten utrzymał się aż do 1699 roku.

Mimo negatywnych wyników kongresu, przyniósł on Poznaniowi pewne korzyści. Dzięki niemu o mieście usłyszała cała Europa, a jego mieszkańcy mieli okazję znaleźć się w centrum wielkiej dyplomacji.

.......