wtorek, 17 lutego, 2026

Bitwa o Poznań podczas II wojny światowej

W styczniu 1945 roku stolica Wielkopolski znalazła się pod ostrzałem artyleryjskim. O Poznań walczyli nie tylko Niemcy, Rosjanie i Polacy, ale także Węgrzy, Rumuni i Łotysze. Przez miesiąc trwały zacięte walki o każdą ulicę i kamienicę. Większość budynków została uszkodzona i zniszczona. Wyzwolenie Poznania od nazistowskich agresorów było jedną z najtrudniejszych bitew II wojny światowej. Więcej na ten temat można przeczytać na stronie poznanyes.eu.

Równe siły

Główna ofensywa Armii Czerwonej na Poznań rozpoczęła się 22 stycznia. Próba zdobycia miasta od wschodu nie powiodła się. 21. Brygada Pancerna Gwardii napotkała silny opór niemiecki w rejonie linii kolejowej Franowo-Antoninek. Jednak tego samego dnia sąsiednia 20. Brygada Pancerna zdobyła fabrykę Focke-Wulfa w Krzesinach.

W kolejnych dniach Armia Czerwona przedzierała się przez skutą lodem rzekę w okolicach Czapury i na północ od Poznania, w rejonie Miękowa. 25 stycznia zamknęła pierścień okrążenia wokół miasta. Przez następny miesiąc trwały zacięte walki o Poznań.

Liczebność wojsk walczących o Poznań nie jest dokładnie znana historykom. Nie ulega wątpliwości, że podawana w czasach PRL liczba 61 tysięcy Niemców, którzy walczyli w obronie miasta, była ze względów propagandowych trzykrotnie zawyżona. Obecnie uważa się, że Niemców i ich sojuszników było około 15-20 tysięcy. Generalnie stosunek sił był taki sam, z tym że Armia Czerwona miała ogromną przewagę w artylerii, samolotach i czołgach. To okazało się decydujące.

Według Macieja Karalusa i Michała Krzyżaniaka, autorów książki „Poznań 1945”, w walkach o miasto zginęło ok. 5 tys. Niemców, prawie 6 tys. Rosjan i 100 Polaków. Do liczby ofiar należy jednak doliczyć także ludność cywilną – w wyniku ostrzałów i bombardowań Poznania zginęło prawie 600 osób.

Pomocnicy Niemców

Sojusznikami Niemców byli Madziarzy. W obronie Poznania przed Armią Czerwoną wzięło udział około 500-1100 żołnierzy z dwóch węgierskich batalionów. Pierwszy z nich, składający się z podoficerów z Veszprem, przybył do Poznania 20 stycznia 1945 roku, w dniu ogłoszenia alarmu bojowego przez generała Ernsta Matterna. Węgrzy bronili obszaru między Stawem Rusałka a Winiarami. Mieli karabiny z czasów I wojny światowej i tylko po kilka sztuk amunicji na każdego.

Węgierska linia obronna przechodziła przez klasztor pasterek. Pod koniec stycznia wybuchły tam zacięte walki. Rosjanie rozpoczęli atak czołgami T-34. Klasztor kilkakrotnie przechodził z rąk do rąk. O tych dramatycznych chwilach przypomina tablica wisząca na murach klasztoru.

Po stronie Niemców walczyli również Łotysze. 20 stycznia do huty ołowiu przybyły patrole dywizji Waffen SS wraz z oddziałami Wehrmachtu. Nadzorowały demontaż urządzeń chłodniczych odlewni i ich załadunek na platformy kolejowe. W tym czasie w Poznaniu przebywało około stu Łotyszy, skupionych w ramach 3. kompanii, tworzącej pluton Lenzera, który został wysłany na najniebezpieczniejsze odcinki frontu.

Przygotowania i początek bitwy

Latem 1944 roku Niemcy, wiedząc o ataku ze wschodu, zaczęli budować kilka linii umocnień ziemnych, aby powstrzymać Armię Czerwoną. Mieszkańcy Wielkopolski zostali zmuszeni do kopania okopów. Wkrótce Poznań został ogłoszony twierdzą, a jej komendantem został generał Ernst Mattern. Z konglomeratu różnych oddziałów i często przypadkowych żołnierzy w krótkim czasie powstał całkiem sprawny bojowo kilkutysięczny garnizon. W efekcie, gdy 1. Front Białoruski zbliżył się do Poznania, rozpoczęły się długotrwałe walki uliczne. Poznaniacy nie podporządkowali się apelom o opuszczenie miasta, lecz pozostali w piwnicach i schronach przeciwbombowych.

22 stycznia 1945 roku Armia Czerwona i Wojsko Polskie rozpoczęły ofensywę od strony Wisły, a jednostki 1. Frontu Ukraińskiego i 1. Frontu Białoruskiego zaczęły szybko zbliżać się do Poznania. Generał Iwan Driomow nakazał rozpocząć atak. W obliczu silnego oporu armia poniosła poważne straty i nie osiągnęła prawie żadnych pozytywnych rezultatów, udało jej się jedynie zdobyć przyczółek na zachodnim brzegu Warty. Wobec niepowodzenia planu zdobycia miasta w marszu, radzieckie dowództwo zdecydowało się je otoczyć. Pierścień wokół miasta zamknął się w ciągu kilku dni. Rozpoczęło się oblężenie, polegające głównie na ostrzale artyleryjskim, nalotach i kolejnych atakach sowieckich pułków.

Dla Rosjan Kraj Warty był terytorium Rzeszy, więc żołnierze nie mieli litości ani dla ludzi, ani dla mienia. Bomby i pociski spadały na historyczne centrum miasta, zamieniając większość obszaru w stertę gruzu. Gdy próba zdobycia Poznania siłą nie powiodła się, ciężkie walki wybuchły wokół Starego Rynku i w wewnętrznych dzielnicach miasta. Bitwa o miasto trwała do 16 lutego, po czym nastąpił tydzień walk o Cytadelę, ostatni punkt niemieckiego oporu. XIX-wieczne fortyfikacje skutecznie opierały się kolejnym szturmom. Ostatecznie do żołnierzy radzieckich dołączyło około 2000 poznaniaków, z których większość została przymusowo zmobilizowana do jednostek pomocniczych. Kulminacja walk nastąpiła w nocy z 22 na 23 lutego.               

W decydującej fazie generał Gonell popełnił samobójstwo, a ocalała niemiecka załoga nie miała innego wyjścia, jak wywiesić białą flagę. W ten sposób Poznań został wyzwolony od najeźdźców. 

Podczas walk w styczniu i lutym 1945 roku zginęło 10 000 żołnierzy Armii Czerwonej i 600 cywilów. Zginęło około 5000-6000 Niemców. Zabudowa miasta poniosła duże straty – około 55%.

.......