Poznań na początku XX wieku był świadkiem wielu wyzwań i sukcesów. Od szalonego sukcesu Powszechnej Wystawy Krajowej po niszczycielski wpływ Wielkiego Kryzysu – historia tego miasta jest świadectwem wytrwałości i wyzwań, z jakimi musieli zmierzyć się jego mieszkańcy – pisze poznanyes.eu.
Lata rozkwitu Poznania i impreza wystawiennicza „PeWuKa”
Po zakończeniu I wojny światowej i odzyskaniu przez Polskę niepodległości Poznań zaczął szybko się rozwijać. Ważnym wydarzeniem tego okresu była otwarta w 1929 roku Powszechna Wystawa Krajowa zwana „PeWuKa”. Wystawa ta była świadectwem postępu i modernizacji miasta. Kluczową rolę w jej sukcesie odegrał Cyryl Ratajski, prezydent Poznania w latach 1922-1934.

Świat był pod wrażeniem doskonałości organizacyjnej „PeWuKi” i wysoko ocenił osiągnięcia gospodarcze kraju, który zaledwie dziesięć lat temu odzyskał niepodległość. Wystawę odwiedziło 4,5 mln osób, w tym 200 tys. z zagranicy. Korzyści ekonomiczne nie były jednak tak duże, jak się spodziewano, a miasto zaciągnęło znaczną pożyczkę w wysokości 70 mln złotych, głównie z powodu braku wsparcia finansowego ze strony Warszawy.
„PeWuKa” chwilowo pobudziła lokalną gospodarkę, ale jednocześnie zamaskowała podstawowe problemy. Miasto zaciągnęło wiele pożyczek, a kiedy wystawa dobiegła końca, w Poznań z maksymalną siłą uderzył kryzys gospodarczy.
Rozwój kryzysu w Poznaniu
Podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, kryzys najpierw uderzył w sektor bankowy Poznania. Wiele banków prywatnych borykało się z poważnymi trudnościami, część z nich upadła lub przeszła w stan likwidacji. Interwencja państwa uratowała część z nich, ale sektor bankowy mocno odczuł skutki kryzysu. Produkcja przemysłowa zmniejszyła się, prace budowlane stanęły, a bezrobocie gwałtownie wzrosło.
W dużych przedsiębiorstwach przemysłowych, zwłaszcza produkujących dobra trwałego użytku i maszyny przeznaczone dla rolnictwa, wartość produkcji gwałtownie spadła. Zakłady Cegielskiego, które kiedyś kwitły, stanęły w obliczu znacznego ograniczenia produkcji i siły roboczej. Kryzys dotknął także rolnictwa, co spowodowało zmniejszenie zapotrzebowania na nawozy, co wpłynęło na takie przedsiębiorstwa jak np. Fabryka Chemiczna Dr Roman May.
Kryzys i życie codzienne w Poznaniu
Wielki Kryzys zmienił codzienne życie Poznania. Strach przed utratą pracy był bardzo duży, co zmusiło mieszkańców do zaciśnięcia pasa i ograniczania wydatków. Luksusowe towary stały się rzadkością, a ludzie woleli podstawowe artykuły pierwszej potrzeby, zwłaszcza żywność. Skalę tych oszczędności ilustrują dane statystyczne. W 1929 roku przeciętne spożycie mięsa na osobę wynosiło 78,3 kg, a w 1932 roku spadło do 65 kg. Wybór rozrywki dostosowywał się do sytuacji ekonomicznej: frekwencja w teatrach spadła, choć kino kwitło dzięki bardziej przystępnym cenom.
Co ciekawe, Lombard Miejski, instytucja oferująca drobne pożyczki na cele konsumpcyjne pod zastaw cennych przedmiotów i papierów wartościowych, zwiększył liczbę swoich pożyczek i zastawów w czasie kryzysu. Mieszkańcy nie stracili zaufania do banków, a ilość wkładów oszczędnościowych w bankach państwowych, takich jak Pocztowa Kasa Oszczędności, gwałtownie wzrosła.
Wytrzymałość Poznania
Pomimo trudności, jakie wywołał Wielki Kryzys, Poznań wykazał się ogromną wytrzymałością. Gospodarka miasta w końcu się ożywiła, a jego mieszkańcy dostosowali się do nowej rzeczywistości ekonomicznej. Kryzys stał się testem wiarygodności dla władz miasta i ujawnił słabe punkty lokalnego biznesu. Niemniej jednak mieszkańcy Poznania w dalszym ciągu ufali swoim bankom, a miasto powoli, ale skutecznie wychodziło z cienia dekoniunktury gospodarczej.
Na zakończenie można dodać, że historia kryzysu w Poznaniu jest dowodem zdolności miasta do przetrwania i adaptacji w obliczu niekorzystnych okoliczności.