wtorek, 17 lutego, 2026

Polityka Poznania w epoce renesansu

Od początku XVI do połowy XVII wieku Poznań przeżywał intensywny rozwój polityczny. Po umocnieniu ustroju miejskiego w XIV wieku, kiedy wprowadzono dziedziczne wójtostwo, władza w mieście była sprawowana przez trzy porządki. Były to: rada miejska, ława miejska oraz pospólstwo, czyli kolegium składające się z przedstawicieli cechów – po dwóch z każdego cechu. Najwyższym organem władzy była rada miejska. W jej rękach znajdowała się cała władza administracyjna, sądowa i ustawodawcza. W przypadku podejmowania ważnych decyzji współpracowała jednak z pozostałymi kolegiami. Nie chodziło tu tyle o chęć podziału władzy, co o wspólną odpowiedzialność. Ława miejska była niższą instancją sądową, zajmującą się sprawami cywilnymi i karnymi. Radni miejscy oraz ławnicy wybierani byli na roczną kadencję, jak podaje portal poznanyes.eu.

Główne struktury polityczne miasta

Rada miejska została po raz pierwszy wspomniana w dokumencie z 1280 roku. Początkowo w jej skład wchodziło pięciu radnych, a z czasem ich liczba wzrosła. Na przełomie XIII i XIV wieku kompetencje rady były dość wąskie, ograniczały się głównie do nadzoru nad działalnością handlowo-rzemieślniczą. Z biegiem czasu, szczególnie po ograniczeniu roli wójta, władza rady znacznie wzrosła. Jako kolegium reprezentujące wszystkich mieszkańców miasta pospólstwo początkowo miało bardzo szerokie uprawnienia. Na przykład mogło pociągać do odpowiedzialności ustępującą radę, a nawet wysuwać oskarżenia wobec jej członków oraz pośrednio wybierać radnych poprzez elektorów. W szczególnych przypadkach samo wybierało członków rady. Rada działała na stałe, natomiast pospólstwo zwoływano jedynie okresowo. Nic więc dziwnego, że radni dążyli do ograniczenia uprawnień pospólstwa. Z czasem rozpoczęła się rywalizacja między radą, reprezentującą liczniejszą, ale ekonomicznie silniejszą grupę w mieście, a pospólstwem, które, choć wspierało większość mieszkańców, nie miało większego znaczenia politycznego. Patrycjat kupiecki, którego przedstawiciele zasiadali w radzie, dążył do przejęcia pełni władzy w mieście. Ława była już zależna od rady, bo to ona wybierała ławników, jednak kupcy nadal nie mieli żadnego wpływu na zwykłych ludzi.

Walka o władzę

W 1504 roku król Aleksander Jagiellończyk wydał przywilej wprowadzający instytucję dożywotnich radnych, mianowanych w zastępstwie króla przez generalnego starostę Wielkopolski. W rezultacie pospólstwo utraciło możliwość kontrolowania działań rady, co było dla niego krzywdzące.

W 1518 roku król Zygmunt Stary postanowił naprawić tę sytuację i uchylił przywilej, uznając go za szkodliwy dla miasta. Przywrócił wybory radnych przez pospólstwo, jednak patrycjat nie rezygnował z prób podporządkowania sobie pospólstwa. Kupcy dążyli do włączenia mieszkańców miasta do grona starszych cechowych. W 1536 roku podjęto decyzję, aby dwóch kupców zostało stałymi członkami pospólstwa, od razu nadając im pierwszeństwo przed przedstawicielami innych cechów. W ten sposób patrycjat podporządkował sobie wszystkie trzy kolegia, a w Poznaniu faktycznie zapanowała kupiecka oligarchia. Mimo to solidarność między trzema kolegiami była widoczna w sporach z biskupem i kapitułą poznańską oraz w konfliktach ze szlachtą. Obrona wspólnych interesów miasta okazała się silniejsza niż ekonomiczne czy społeczne spory.

Nie można jednak zapominać, że miasto nie było w pełni wolne i samorządne. Poznań był miastem królewskim i podlegał władzy feudalnej króla, którego zastępował generalny starosta Wielkopolski. Radni miejscy byli wybierani przez pospólstwo wraz z królem lub z jego upoważnienia przez starostę, który również zatwierdzał wybory. Wszystkie decyzje rady musiały być zatwierdzane przez króla. Do króla lub starosty kierowano także apelacje od wyroków wydanych przez radę. W ten sposób monarcha stale ingerował w sprawy miasta, wydając różne zarządzenia lub zakazy, także dotyczące majątku Poznania. Jednocześnie królowie chronili miasto przed ingerencją innych urzędników królewskich lub ziemskich, dbali o interesy handlowe miasta oraz rozwój jego rzemiosła.

Aparat urzędniczy

Poznań, podobnie jak inne miasta tamtych czasów, nie mógł funkcjonować bez aparatu urzędniczego. Urzędnicy dzielili się na obieralnych i zawodowych. Z reguły ci pierwsi nie byli zbyt kompetentni, dlatego najważniejsze i najbardziej odpowiedzialne funkcje pełnili urzędnicy zawodowi. Do wybieralnych urzędników należeli radni i ławnicy. Rada miejska składała się z 6 rajców i 2 burmistrzów, którzy byli wybierani na roczną kadencję. Ponadto, burmistrzowie pełnili swoje obowiązki przez 6 miesięcy. Wybierano ich spośród 24 elektorów wskazanych przez mieszkańców miasta. Uprawnienia burmistrzów ograniczały się do przewodniczenia posiedzeniom rady miejskiej, która wybierała czterech poborców podatkowych oraz burgrabiów odpowiedzialnych za działania przeciwpożarowe, każdy w jednej części miasta. Ponadto członkowie rady wybierali przedstawiciela sądowego oraz ośmiu przysięgłych spośród starszych cechowych. W XVI wieku w Poznaniu istniało około 60 cechów. Każdy z nich wskazywał czterech kandydatów, spośród których rada wybierała dwóch. Na czele kolegium pospólstwa stał trybun. Z każdej z trzech grup społecznych wybierano po jednym zarządcy, który zajmował się skarbcem i majątkiem miejskim. Zarządca odpowiadał również za funkcjonowanie sądów na przedmieściach i w miastach. Do rozpatrywania drobnych spraw w sądach wiejskich wybierano sołtysów i ławników miejskich. Kadencja wszystkich wybieralnych urzędników trwała rok.

Zawodowi urzędnicy odgrywali kluczową rolę w funkcjonowaniu miasta. Najważniejszym i najlepiej wykształconym z nich był pisarz rady miejskiej, który znał języki obce i prawo. Dzięki wysokim kompetencjom reprezentował Poznań na dworze królewskim oraz na sejmach. Również ława miejska miała własnego pisarza. Aby odciążyć go od nadmiaru obowiązków, utworzono stanowiska sekretarza miejskiego i syndyka. Syndyk prowadził sprawy miejskie w sądach świeckich, kościelnych, lokalnych i zagranicznych. Do wybieralnych urzędników należał także woźny sądowy, pełniący funkcję prokuratora w sądach, rektor szkoły parafialnej oraz inspektor miejskiej mennicy. Ważną rolę pełnili również ważnicy, którzy zarządzali wagą miejską, a także wikariusze parafialni, którzy sprawowali opiekę duchową nad skazańcami. Strażą miejską, zwaną także wojskiem miejskim, dowodził hutman. Nie można zapomnieć o trębaczu, który grał na rogu z wieży ratusza, oraz szeroko pogardzanym, ale ważnym urzędniku – kacie miejskim. Zawodowi urzędnicy otrzymywali wynagrodzenie z kasy miejskiej.

Mimo że ustrój Poznania w epoce renesansu miał niemal oligarchiczny charakter, nie przeszkodziło to w dynamicznym rozwoju miasta w tym okresie. Warto również podkreślić solidarność różnych grup społecznych w obronie interesów miasta. Oczywiście liczba zawodowych i wybieralnych urzędników była mniejsza niż w miastach włoskich, takich jak Wenecja czy Florencja, jednak Poznań był mniejszym ośrodkiem i miał znacznie mniej mieszkańców. Należy zaznaczyć, że system samorządowy, który ukształtował się w Poznaniu w średniowieczu i w późniejszych wiekach, przechodził kolejne zmiany, przetrwawszy w takiej formie do dziś. W średniowieczu zrodziła się idea samorządu miejskiego, bez którego trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie współczesnego miasta.

.......