Podwaliny polskiego ruchu oporu przeciwko okupacji niemieckiej i działalności konspiracyjnej zostały położone w 1939 roku. Po otrzymaniu wiadomości o utworzeniu rządu generała Sikorskiego we Francji, przywódcy ruchu postanowili skontaktować się z nim i przekazać tę wiadomość. W tym celu w długą i niebezpieczną podróż wyruszyła poznanianka Anna Świeżawska. Tym samym stała się pierwszą kobietą, która wypełniła misję tajnego kuriera, informuje portal poznanyes.eu. Więcej o trwającej ponad miesiąc podróży do Paryża przeczytasz w poniższym artykule.
Spiskowczyni
Anna Świeżawska ukończyła Wydział Filologii Polskiej w Poznaniu i pracowała jako korektorka w lokalnej gazecie. W sierpniu 1939 r. wyjechała do Łodzi, gdzie miała pracować jako pielęgniarka w szpitalu wojskowym. Wcześniej Anna studiowała przez rok w Czerwonym Krzyżu, jednak z powodu okupacji niemieckiej szybko wróciła do rodzinnego miasta.
Redakcja, w której pracowała, została zlikwidowana, a jej sprzęt skonfiskowany. W mieście zapanował terror. Anna rozważała wyjazd z Polski i podzieliła się swoimi planami z redaktorem i przyjacielem, Kiryłem Sosnowskim. Kirył był już zaangażowany w konspirację i zaproponował Annie pracę jako kurier. Kobieta zgodziła się i złożyła przysięgę wierności organizacji „Ojczyzna”, która została utworzona pod koniec września 1939 r. w celu prowadzenia wywiadu, zapewnienia pomocy społecznej i edukacji. Przywódcy organizacji chcieli skontaktować się z rządem generała Sikorskiego we Francji i szukali kuriera.
Anna musiała opuścić Polskę, aby odwiedzić krewnych we Lwowie. Jej wujek Adam rzeczywiście tam mieszkał, więc ten powód nie powinien wzbudzać podejrzeń. Przygotowano dla niej niezbędne dokumenty, a Kirył Sosnowski, który pod pseudonimem „Konrad” kierował działem informacyjno-archiwalnym “Ojczyzny”, przygotował raport, którego Anna nauczyła się na pamięć. W Paryżu musiała odnaleźć Mariana Seydę, który był działaczem Stronnictwa Narodowego w Poznaniu i został ministrem w nowym rządzie we Francji.
Anna otrzymała od „Ojczyzny” 5 funtów na pokrycie kosztów podróży i 1 listopada wsiadła do pociągu, by wykonać swoją niebezpieczną misję.
Niebezpieczna podróż

Anna pojechała pociągiem do Wrocławia, Krakowa i Przemyśla. Na granicy okazało się, że władze sowieckie przepuszczają tylko pociągi z polskimi żołnierzami wracającymi z niemieckiej niewoli. Świeżawska miała zaświadczenie od lekarza wojskowego w Łodzi, więc została przepuszczona i 16 listopada dotarła do Lwowa.
Następnie musiała dostać się do Worochty i znaleźć przewodnika, aby przekroczyć Karpaty i dostać się na Węgry. Anna wyruszyła w tę ryzykowną podróż 21 listopada. Najpierw kobieta podróżowała pociągiem, który wymagał specjalnej przepustki, ale milicja nie zauważyła Anny, która udała, że śpi. W Worochcie czekała na nią kolejna kontrola, aresztowano kilku pasażerów, ale Anna znów przeszła obok, nikt nie zwrócił na nią uwagi. W nocy 24 listopada przekroczyła granicę z Węgrami, a 25 listopada dotarła do Budapesztu.
Na Węgrzech Anna postanowiła zaryzykować i skontaktowała się z polską ambasadą. Wyjaśniła swoją misję do Francji. Pomogli jej, przedłużając paszport i załatwiając niezbędne wizy. Wkrótce mogła kontynuować swoją niebezpieczną podróż, która trwała prawie miesiąc. Jednak najważniejsze i najbardziej przerażające przeszkody były już za nią.
Anna w Paryżu

Anna przyjechała do Paryża 5 grudnia i udało jej się umówić na spotkanie z ministrem. Początkowo Marian Seyda był nieufny wobec dziewczyny, która twierdziła, że ma ważne informacje od poznańskich konspiratorów. Anna opowiedziała mu jednak tajemniczą historię o zachowaniu pukla włosów jego syna. Była to rodzinna tajemnica, którą znało tylko kilka osób i która stała się kluczem do zaufania Annie.
Następnego dnia napisała szczegółowy raport z informacjami, których dowiedziała się w Poznaniu. Zawierał on wiadomości o rewizjach i aresztowaniach, konfiskacie gospodarstw, zamrożeniu kont bankowych i represjach wobec Polaków. Jednocześnie Anna określiła postawę polskiego społeczeństwa jako godną i zaznaczyła, że jest ono gotowe do walki o odzyskanie niepodległości.
Nawiązanie kontaktów między konspiratorami a rządem francuskim jest trudne do przecenienia. Jedną z jego konsekwencji było mianowanie księdza prałata Prądzyńskiego powiernikiem rządu. Jego zadaniem było zawarcie porozumienia między partiami politycznymi i wyznaczenie jego lidera, co pozwoliło na konsolidację i organizację ruchu oporu oraz zapewniło mu niezbędne wsparcie.
Anna Świeżawska, która opuściła Poznań z własnym paszportem, nie mogła już wrócić do rodzinnego miasta. W radiu nadano uzgodniony wcześniej komunikat. Poinformowano w nim poznaniaków i członków ruchu oporu o powodzeniu jej misji i o tym, że kolejny kurier może być już w drodze. Komunikat brzmiał: „Zosia dojechała szczęśliwie i czeka na siostrę”. Od tej pory kurierki z Poznania (w większości dziewczęta) nazywano „siostrami Zosi”.
Tak wyglądała podróż Anny z Poznania w czasie II wojny światowej. Pomimo wszystkich niebezpieczeństw, pokonała podróż i pomyślnie zakończyła swoją misję, przyczyniając się do deokupacji Polski.