wtorek, 17 lutego, 2026

O pierwszych demokratycznych władzach w Poznaniu po wojnie

W annałach historii Poznania 27 maja 1990 roku jest punktem zwrotnym – dniem, w którym miasto odetchnęło świeżym powietrzem demokracji po dziesięcioleciach dławiących rządów autorytarnych. Żelazny uścisk komunistycznego rządu, który rozwiązał samorząd lokalny w 1950 roku, w końcu się osłabł, torując drogę do pierwszych demokratycznych wyborów do Rady Miasta Poznania. Kandydaci z komitetu obywatelskiego „Solidarność” wygrali, zdobywając przeważającą większość w 64 z 65 mandatów, co sygnalizowało głośne uznanie i nadchodzące zmiany, informuje poznanyes.eu.

Droga do demokratycznej odnowy

Zanim nowo wybrani posłowie objęli swoje mandaty, w Poznaniu toczyła się gorąca kampania wyborcza. Komitety rywalizowały o uwagę w poznańskiej telewizji, prezentując swoich kandydatów i angażując się w ożywione debaty. Komitet Obywatelski Miasta Poznania i „Solidarność” zorganizowały ważną debatę, w której wzięły udział tak znane osobistości jak Stefan Stuligrosz, Janusz Pałubicki czy Krzesimir Dębski. Nawet nie zdawali sobie sprawy, że te dyskusje zadecydują o przyszłości poznańskiego samorządu.

Wybory, które nastąpiły po częściowo wolnym głosowaniu w parlamencie i utworzeniu Senatu w 1989 roku, oznaczały decentralizację władzy. Zmiana ta oznaczała, że Rada Miasta Poznania mogła wreszcie podejmować niezależne decyzje w kwestiach bezpośrednio wpływających na życie miasta, kończąc lata zależności finansowej i ograniczonego podejmowania decyzji.

Inauguracja i przejście: symboliczny zwrot wydarzeń

2 czerwca 1990 roku w Sali Renesansowej Ratusza odbyła się inauguracja nowej Rady Miasta Poznania. Posłowie złożyli ślubowanie, a przewodniczącym rady został wybrany prawnik Tomasz Sokołowski. Prezydent miasta, Andrzej Wituski, przedstawił obszerny raport o sytuacji społeczno-gospodarczej i budżecie miasta, powstrzymując się od komentowania go, ufając świeżemu spojrzeniu nowych posłów.

Środa, 6 czerwca, zaznaczyła się kolejnym historycznym momentem. Po burzliwych 14-godzinnych obradach posłowie wybrali Wojciecha Szczęsnego Kaczmarka na nowego prezydenta Poznania. Zwycięstwo Kaczmarka było wydarzeniem przełomowym – pierwszy demokratycznie wybrany prezydent miasta po wojnie, który realizował plany spragnionego zmian miasta. Dwa dni później w Sali Białej poznańskiego Ratusza, podczas symbolicznego przekazania władzy, dotychczasowy prezydent Andrzej Wituski przekazał władzę Kaczmarkowi. Wituski, zakładając historyczny łańcuch prezydencki Cyryla Rajskiego, wygłosił przemówienie o wadze odpowiedzialności i przekazał go swojemu następcy, mówiąc: „Życzę sukcesów”. Odpowiedź Kaczmarka odzwierciedlała wagę chwili, podkreślając stojące przed nimi wyzwania i odpowiedzialność, jaką wspólnie ponoszą za przyszłość miasta.

Wytyczanie nowego kursu

Demokratyczny świt w Poznaniu oznaczał nie tylko zmianę przywództwa, ale także głęboką zmianę w zarządzaniu i partycypacji obywatelskiej. Wyzwania podkreślone przez Wituskiego – od rozwiązania kwestii środowiskowych, takich jak kotły opalane węglem, po realizację ważnych projektów infrastrukturalnych, takich jak budowa “Pestki” – stały się punktami kontaktowymi dla nowo wzmocnionej rady miasta. Mając niezależność finansową, możliwość tworzenia budżetu i zaufanie wyborców, radni rozpoczęli proces zmiany losów Poznania.

Tym samym pierwszy demokratyczny rząd w Poznaniu po wojnie był nie tylko transformacją polityczną, ale także odrodzeniem zaangażowania obywatelskiego i świadectwem odporności miasta, które od dawna dążyło do wolności decydowania o własnym losie. Echa tamtych transformacyjnych dni wciąż rozbrzmiewają w Poznaniu, przypominając jego mieszkańcom o sile demokracji i niezłomnym duchu zmian.

.......