Jednym z głównych zadań każdego państwa jest zapewnienie porządku publicznego i bezpieczeństwa mieszkańcom zamieszkującym jego terytorium, pisze poznanyes.eu.
Miasto Poznań jest dość odpowiedzialne pod tym względem: straż miejska utrzymuje porządek, szybko reaguje na wezwania i stale patroluje miasto, zwłaszcza w sezonie turystycznym (wiosną i jesienią).
Ale w rzeczywistości nie zawsze tak było. Kiedy policja oficjalnie pojawiła się w Polsce, prywatne zmiany ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych dosłownie uniemożliwiły jej spokojną pracę i pełne wykonywanie obowiązków.
Dlaczego policja w Poznaniu przez długi czas nie pracowała stabilnie i pewnie?
W którym roku pojawiła się polska policja?
Nawet na to pytanie nie ma dokładnej odpowiedzi. Istnieje wiele wersji powstania polskiej policji.
Według nieoficjalnych danych policja w Polsce zaczęła działać w 1915 roku. Jednak odkąd państwo polskie uzyskało niepodległość w 1918 roku, policja nadal znajdowała się pod nadzorem Niemców, podobnie jak Gwardia Warszawska.
Warszawa była wówczas jedynym miastem z policją. Wreszcie, gdy odrodziło się państwo polskie, sprawy potoczyły się lepiej: w 1918 r. polskie władze zaczęły przygotowywać policję miejską do pracy.
24 lipca 1919 r. to data powołania Policji Państwowej i przyjęcia ustawy o Policji Państwowej.
Straż bezpieczeństwa

Chociaż utworzenie policji w kraju ogłoszono 24 lipca, rozpoczęła ona pracę wcześniej: 9 stycznia.
Początkowo funkcjonariuszy policji nazywano „strażnikami” lub „ochroniarzami”. Podlegali „wyższemu nadzorowi”, czyli Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Wyższemu Miejskiemu Inspektoratowi Policji.
Jak wspomniano wcześniej, nie było żadnego porządku: w pracy wprowadzano ciągłe innowacje i zmiany. W momencie tworzenia policji państwowej istniało kilka jednostek strukturalnych: policja miejska (w dużych miastach, ale początkowo tylko w Warszawie i Poznaniu), policja powiatowa (na polskich wsiach i w małych miastach), żandarmeria wojskowa i straż kolejowa (nie były one szczególnie potrzebne w opinii władz i podlegały stopniowej likwidacji).
Po pewnym czasie zlikwidowano żandarmerię wojskową i powiatową, pozostawiając tylko jedną główną jednostkę – Policję Państwową.
Ogólnie rzecz biorąc, przywrócenie porządku i stworzenie jednolitej struktury zajęło Polsce kilka lat.
Wszystko zaczęło się w Warszawie, która już wtedy była stolicą Polski. Następnie otwarto oddział w Poznaniu (tak jak w dawnej stolicy kraju). Okręg Poznański otrzymał własny numer XI, a jego pierwszym komendantem został Wiktor Ludwikowski.
Począwszy od lat dwudziestych XX wieku w policji służyło około 30 000 osób, a działania policyjne były dobrze ugruntowane.
Podczas II wojny światowej policja przestała działać niemal całkowicie: funkcjonariusze (i ich rodziny) byli represjonowani, deportowani, a niektórzy nawet zabici. Z tego powodu po wojnie ludzie bali się wstąpić do policji aż do lat 90-tych: wszystkie te lata były trudne dla Policji Cywilnej (jak ją wówczas nazywano).
W dniu 6 kwietnia 1990 r. uchwalono ustawę o policji, która ustanowiła policję na czele z komendantem głównym.
Jak ubierali się policjanci
Każdy policjant musiał nosić specjalny mundur i broń.
Mundur policyjny składał się z następujących elementów: wojskowej kurtki z policyjnymi insygniami i naszywkami, do której przypinano osobny kołnierz, specjalnej czapki z daszkiem, butów, bryczesów, płaszcza przeciwdeszczowego z kapturem (wodoodpornego) i skórzanego pasa. Wszystkie ubrania były granatowe. Ogólnie rzecz biorąc, wizerunek był nieco podobny do wizerunku współczesnego policjanta, zwłaszcza pod względem kolorów. Ten strój był standardem dla wszystkich polskich policjantów, w tym tych w Poznaniu.
Policjanci są zawsze uzbrojeni i często noszą rewolwer Nagant lub pistolet Suomi.